niedziela, 30 grudnia 2012

Przypowieść o zatrutej studni



"-Opowiem Ci pewną historię. Raz pewien potężny czarnoksiężnik, chcąc zniszczyć królestwo, wlał magiczny płyn do studni, z której czerpali wszyscy mieszkańcy. Ktokolwiek napił się tej wody, stawał się szalony. Następnego ranka wszyscy mieszkańcy napili sie z tej studni i każdy z nich popadł w obłęd, z wyjątkiem króla i rodziny królewskiej, która miała własną studnię, a do niej czarnoksiężnik nie zdołał dotrzeć. Zaniepokojony król próbował opanować sytuację, wydając szereg dekretów, które miały poprawić bezpieczeństwo i stan zdrowia mieszkańców, jednak strażnicy i inspektorzy, którzy również napili się zatrutej wody, uznali dekrety za absurdalne i wcale nie zamierzali ich wypełniać. Gdy do poddanych dotarła wieść o królewskich dekretach, doszli do wniosku, że ich władca oszalał i głośno protestując, udali się pod pałac, domagając sie jego abdykacji. Zdesperowany król gotów był już opuścić tron, ale królowa powstrzymała go słowami - chodźmy teraz i my napić się tej wody. Wtedy staniemy sie tacy jak oni. I tak też uczynili. Kiedy tylko król i królowa napili się wody szaleństwa, natychmiast zaczęli mówić od rzeczy. Wówczas poddani zaczęli go żałować. Skoro król zaczął przemawiać tak mądrze, dlaczego nie zostawić rządów w jego rękach? I spokój znów zapanował w królestwie, choć ludzie zachowywali się w nim całkiem inaczej , niż mieszkańcy ościennych krajów. Zaś król panował aż do końca swoich dni.
-Czy wiesz co jest za murami tego budynku?
-Ludzie, którzy napili się zatrutej wody?  
–Właśnie –przytaknęła -Uważają się za normalnych, bo wszyscy robią to samo.


– Paulo Coelho „Weronika postanawia umrzeć






sobota, 22 grudnia 2012